wczoraj na tarżku świeciło słońce i było bardzo ładnie. warzywa i owoce kolorowe przyciągały wzrok. i wiecie co? już ponad połowa ludzi miała własne siatki i odmawiała brania reklamówek. czy to możliwe, żeby w polsce zniknęły plastikowe, jednorazowe reklamówki?



oprócz wielkiej siaty smakowitych warzyw kupiliśmy też trochę mięska do upieczenia. w mięsnym to dopiero był klimat wielkanocny. uuuch. pascha wielką parą! "4 korpusy kurczęce, słusznej wielkości kawałek biodrówki, pół kilo szynki babuni, kilka plasterków tego surowego boczku, do pieczeni, żeby zawinąć...." krzyki, tupoty złe i hałasy- znowu WIELKIE ŻARCIE. a gdzie, tak jak pisała cyberkotka chwila zadumy, refleksji? niee wszędzie magia świąt. przeraża mnie to.

czytałam ostatnio kilka artykułów ciekawych i przerażających trochę. najpierw ten, a później . pierwszy, z wypowiedziami dzieci zasmucił mnie i trochę mną wstrząsnął. jak niesamowicie wielki smutek bije z tego, co napisały. o tym, że wstydzą się okazać rodzicom(!) uczucie, że nie mają nikogo bliskiego, nikogo z kim można porozmawiać o problemach, przytulić się, pośmiać. oczywiście jest kilka "normalnych" przykładów. drugą rzeczą, która mnie uderzyła w tym artykule, to język, jakiego używają. przypomniałam sobie, co ja robiłam w ich wieku, jakim językiem mówiłam itd. ich poziom jest po prostu załamujący. dzieciaki lat 13,  14 wypowiadają się, jak 7-8latkowie.
a teraz druga sprawa. były premier  był w buwie i zobaczył, jak studenci oglądają pornole. potępił takie zachowanie i później przeprosił tyh, którzy się uczą. kolejna kompromitująca sytuacja jarusia. niby nic zaskakującego. ale jest jedno ale. ten jakby nie patrzeć wykształcony mężczyzna, z inteligenckiej rodziny, swoje lata już mający mówi.. takim samym językiem!  śmiać się, czy płakać pytam się. to nie jest bynajmniej wielkie odkrycie, ale przez zestawienie z gimnazjalistami bardziej widać załamujący poziom

przyjemniejsze rzeczy teraz.
kwiatki

soczek wielowarzywny różowy z pianką zieloną (ze ślimaków bleeeee ;) )

spający kot

głupawka i papiloty (bo nie można być zbyt poważnym)


miau.



co pomysleli:
23.03.2008, 15:52 :: 87.205.242.178

amisz

wszystko dlatego, ze mam jakies kosmicznie gigantyczne zaleglosci fotkowe... zajaralam sie w koncu. przegrzebuje archiwa:) swieta powoduja takie sympatyczne inicjatywy jak odnawianie fotoblogow;)

22.03.2008, 19:49 :: 77.254.61.57

out-of-space.ownlog

muehehehe:) głupawka mnie zachwyca:)

fotolog.pl :: Forum :: Wróć