ma na imię kika
od wczoraj w egzaltowanym uniesieniu patrzę na nią i podziwiam. ma na imię kika. jest jak widać biała i błyszczące, jakby posypane brokatem płatki (czasami zimą, w mroźny słoneczny dzień gładki świeży śnieg tak wygląda). środek jest różowy, a właściwie amarantowy w jaskrawożółte zebrowe(tak!) paseczki. ma wspaniałe wąsy. jestem nią niezdrowo podekscytowana. przejżałam już wszystko w internecie na temat jej uprawy, ale jeśli ktoś miałby dla mnie wskazówki byłabym bardzo wdzięczna. muszę jeszcze kupić jej ładną doniczkę. stoi sobie na honorowym miejscu i wychowuję ją  na jedynaczkę, egoistkę, narcyza (cóż za piękny semantyczny zbieg okoliczności, w sumie nawet podobne są). już nawet obrosła w anegdoty. jako,że to są bardzo obrażalskie kwiaty, trzeba je traktować, jak księżniczki. dlategoteż bardzo uśmiałyśmy się z mamą, gdy odkryłyśmy, że na doniczne napisane ma " nie zrazać".
wczorajsza sesja zdjęciowa





a to już dzisiaj rano

myślę, że orchidee są bardzo dekadenckie
i trochę nieprzyzwoite
miau.





co pomysleli:
09.03.2008, 12:42 :: 79.186.116.215

many-stylez

mam w domu trzy, w tym jeden identyczny jak Twój.
to co pisza w internecie o tym jak je utrzymac sa troche przesadzone.
podlewam je raz w tygodniu, mala iloscia wody zeby troszke w spodeczku jej zostalo.
musi miec podporki z cienkich kijkow bo jak jest duzo pakow to sie strasznie przekrzywia;]
i raz na pol roku podlewam woda z normalnym nawozem o kwiatkow.
kwitnie mi na okraglo pieknymi kwiatkami :)
fotolog.pl :: Forum :: Wróć