snilo mi sie wczoraj, ze mam dziecko.ale nie bylam w ciazy.ono po
prostu sie urodzilo i bylo.ale od razy takie z polroczne. w sumie to je
lubilam, ale nie do konca wiedzialam, co mam z nim zrobic.grzeczne
takie bylo i nie plakalo i wogole. mama mowi, ze to idzie nowe. moze tak

dostalam dzisiaj o kilka miesiecy spozniony prezent
urodzinowy.ucieszylam sie bardzo bo ladny byl i zosia pamietala,ze
kiedys bardzo bardzo dawno temu podobalo mi sie to w jakimstam nawet
nie pamietam jakim sklepie. dziekuje ci bardzo zosiu:)



a teraz ide spac, bo zaczynam juz miec sny na jawie, jak pancygaro.

a no i jeszcze w nowym roku jest mi jakos tak inaczej

rzeczywiscie zakonczylam pewien etap w moim zyciu

troche mi smutno,a wlasciwie, to mi zal niektorych rzeczy.mam zal.nie do siebie

yy

holy golightly.tak sie czasem czuje

 

na pohybel!

miau.





co pomysleli:
fotolog.pl :: Forum :: Wróć