dresiarze na hawajach

Link 11.08.2009 :: 11:51 co myślisz (5)

w piątek odbyła się moja pożegnalna impreza. ponieważ uwielbiam przebierane imprezy i tym razem coś wymyśliłam (z małą pomocą consa). tak więc wszyscy zostaliśmy dresiarzami.

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

w trakcie imprezy trzeba było uzupełnić zapasy piwa i zabrać zofię na ognisko, więc udaliśmy się do tesco.

Photobucket

i następnie zrobiliśmy wielkie wejście, a właściwie wjazd na ognisko

Photobucket

od nocnych rowerzystów dostałam prezent wyjazdowy- pakiet emigracyjny w postaci pudełka, w którym były:
kiełbasa jałowcowa (2 pęta)
pasztet
paprykarz szczeciński
ogórki kiszone
papierosy mocne
zapałki
nasz dziennik
zdjęcie kaczyńskiego z autografem
płyta z hitami disco polo
płyta z rudim schubertem (??)
flaga polski ze znaczkiem nocnego roweru i podpisami rowerzystów

Photobucket

na której podpisy złożyli później również nierowerzyści.

zabawa była przednia, wczuliśmy się w role i byliśmy podręcznikowymi dresiarzami:D
impreza skończyła się dopiero gdy niektórzy zaczęli przelewać się przez ręce, powrót przez las i niebezpieczne kabackie drogi obfitował w wypadki mniej lub bardziej groźne, ale dzielnie doszliśmy do mieszkania ani (choć nie wszyscy o własnych siłach i na własnych nogach). oprócz głów ucierpiały również znaki drogowe, a cała trasa zaznaczona została przypadkowymi odciskami usmolonych rąk.
rano uratowała nas pyszna jajecznica (tym razem popisali się chłopcy). po południu zebraliśmy się do swoich domów tylko po to, żeby odespać (niestety ja nie odespałam) i przygotować się do wycieczki na hawaje i imprezy urodzinowej agnes w pięciogwiazdkowym hotelu polinezja. zabawiał nas tam i robił nam zdjęcia dj grekush. niestety dość szybko padłam wymęczona zabawami dnia poprzedniego i wróciłam do domu. ominęła mnie kolejna epokowa impreza, ale przyzwyczaić się muszę. w newcastle też będę się dobrze bawić przecież:)

trochę zdjęć hawajskich by grek

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

na koniec zagadka: kto to?

Photobucket

jeszcze raz wszystkim dziękuję za przednią zabawę, prezenty i niezapomniane wrażenia. jesteście najlepsi i już za wami tęsknię!

miau.


poleciaa

Link 16.08.2009 :: 19:40 co myślisz (3)

no i poleciałam. po wielu pożegnaniach, nieprzespanej nocy i wielu nerwach wreszcie poleciałam. ale najpierw zostałam porządnie pożegnana po raz ostatni.

najsamwpierw okazało się, że zmieniły się zasady itp i po 1 nie mogę mieć 2 sztuk bagażu podręcznego, nawet jeśli drugą sztuką jest torba komputerowa, a po 2 mam nadbagaż. nadbagażem została jedna z toreb podręcznych. po przepakowaniu wyszło 6 kg. tata zapłacił tylko za 3. dziękuję panie odprawiający!

Photobucket

Photobucket

później wyściskałam i wycałowałam rodziców. ale tylko trochę- miało nie być płakania.

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

zrobiliśmy sobie zdjęcie z nocnorowerową flagą polską

Photobucket

i poszliśmy jeszcze chwilę postać na polskim słońcu.tam zawdziałam wszystkie ubrania, które brałam na siebie w środku lata:)

Photobucket

na sam koniec pożegnałam się ze wszystkimi (niestety nie mam zdjęcia, jak żegnam się z pav...:( )

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

wszystkim żegnającym jeszcze raz dziękuję, było mi bardzo miło, że pojawiliście się o tak wczesnej porze na lotnisku!

no i poleciałam

Photobucket

w samolocie odprężyłam się nieco, między innymi ze względu na piękne widoki (usiadłam w moim ulubionym miejscu przy skrzydle)

Photobucket

już w doncaster udało mi się zdążyć z lotniska robin hooda na pociąg do newcastle. podróż pociągiem umilali mi pijani angole (rozpoczęcie sezonu, c'nie?). w newcastle z dworca odebrała mnie ema i pojechałyśmy do domu (taksówką, kierował jakiś paki chyba, obwieszony złotem, nie miał więcej, niż metr pięćdziesiąt wzrostu, taki trochę danny de vito, tylko srogi). czekała tam na nas kasia z obiadem. wieczorem poszłyśmy na spacer

Photobucket

Photobucket

zasiadłyśmy we free trade inn- jednej z najfajniejszych knajp w NCL. kasi padł aparat, więc zdjęcia zrobiłam komórką. kasia po lewej, ema po prawej

Photobucket

tam na tle rzeki, newcastle, mostów itp wypiłam radośnie guinnessa

Photobucket

Photobucket

Photobucket

na następnego drinka poszłyśmy do cluny. numer dwa na liście. pub nieco w stylu regeneracji, w starych magazynach, pod trzema mostami. gin&tonic na ławce na trawce. lekko uraczone miejscowymi trunkami oraz przepysznymi pork scratchings- wielkimi słoninowymi skwarami od których boli brzuch- udałyśmy się powoli i spacerkiem w stronę domu. lekko przerażone patrzyłyśmy na tabuny miejscowych- geordich. początek sezonu i do tego sobota. och toż to sodoma i gomora była! na dobranoc pożarłyśmy paczkę smażonego serka halumi z sałatą i przy winie obejżałyśmy odcinek the inbetweeners, rozbrajającego serialu bbc o 4 nastoletnich chłopcach w ostatniej klasie hajskula. rany, co za lamusy, ale czyż nie lubimy oglądać przygód takowych? kieliszek wina dobił mnie jednak i poszłam grzecznie spać o 11 z hakiem czasu njukastlowego.

tęsknię trochę, ale (tak mówiąc z angielska) i'm looking forward to my brand new life.

miau.

ps. wszystkie zdjęcia w tym poście by johnny, cons, dżulia oraz kasia.
ps2. kupiłam dzisiaj sobie ładne rzeczy w primarku. uszczęśliwiona i to za umiarkowaną cenę! :)


spacery

Link 22.08.2009 :: 10:10 co myślisz (3)

w sumie bez żadnej kolejności konkretnej wrzucam zdjęcia rzeczy, które zwróciły moją uwagę podczas spacerów. nie ma jeszcze szkoły, nie ma jeszcze pracy, nie chce mi się ciągle w domu siedzieć, więc oprócz gotowania wielkich garów jedzenia dla mnie i dla bliźniaczek- spaceruję. udało mi się wydębić od kasi aparat, żeby uwiecznić kilka rzeczy..

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket
edward nożycoręki?

Photobucket
leśny ludź (z czołówką na głowie?)

Photobucket
krowy. z tego co wiem, w środku miasta są dwa pola z krowami. z tego co wiem, układ jest taki, że ziemia należy do uniwersytetu, a trawa na niej rosnąca do ludzi od krów. stąd krowie pola pośrodku miasta. to akurat jest mniejsze. przechodzi się przez nie idąc wzdłuż leazes parku w stronę uniwerku. ale podobno krowy nie są wcale miłe i nie należy się do nich zbliżać. a szkoda.

Photobucket
happy eco-ninja!

Photobucket
hello pumpkin! piękny niebieski MG. pamiętam go jeszcze z poprzedniej wizyty w newcastle.ślinę się na niego strasznie. cholera. to by było życie. piękny MG, piękny wielki dom na Jesmond...

Photobucket
a to jest jesmond cinema. nieczynne już. zbudowane zostało w latach 20, ale zamknęli je w 93. otworzyli wtedy multiplex i nikt nie chciał już chodzić do zwykłego kina. smutne. mają tam podobno znowu coś zrobić. jakiś dom kultury, kinogalerioknajpodomkultury. ciekawe, co z tego wyjdzie.

Photobucket

Photobucket
te dwa budynki widać, jak się idzie moją ulicą w dół.

Photobucket

Photobucket

Photobucket
śmietniki przy chinatown. małe to miasto, bździawe takie, ale chinatown jest! aale sklepy są tam. orrany. i mają różne dziwne warzywa i przyprawy i ryby i i i.. a zresztą. na pewno jeszcze będzie fotorelacja z chinatown.

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket
a tu straszne schody, z pomostami zwodzonymi i takimi tam rzeczami. a na samym dole na murze wisi tabliczka- wchodzisz na własną odpowiedzialność. nabrało wtedy sensu spotkanie "chyba zboczeńca" (ej, kaśka, a tam stoi taki dziwny facet. noo może to zboczeniec. noo to co idziemy? nic nam się nie stanie, we dwie jesteśmy, poradzimy sobie...itd), oraz grupy charvów (dresów) palących z puszki coś, co wcale nie śmierdziało, jak zioło (kasia obstawia, że to crack).

Photobucket

Photobucket
millenium bridge

Photobucket
the sage normana fostera

Photobucket
tyne bridge

Photobucket

Photobucket
zamek w newcastle
(newcastle castle?)

Photobucket
sztuka?

Photobucket

Photobucket

i na koniec mała niespodzianka. idę sobie ulicą, tup tup, parę domów w dół od mojego stoi sobie dom z zamurowanymi drzwiami. wejście znajduje się pomiędzy sklepami, więc wyskakuje on w sumie dość z nienacka. no i wracając do historii. idę sobie idę, tup tup, patrzę bezwiednie w lewo, a tam, na piętrze, w zamurowanym domu- człowiek! ale się przestraszyłam. na szczęście to tylko pan z tektury. dowcipne bastardy..

Photobucket

Photobucket

na dzisiaj to koniec

Photobucket

miau.



kolejny spacer

Link 31.08.2009 :: 14:37 co myślisz (4)

tak, dużo spaceruję.

tu są zdjęcia ze spaceru,
na którym byłam jakiś tydzień temu
poszłam z emą do mariny
trasą wzdłuż rzeki tyny

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

to są za to zdjęcia z leazes parku. to taki park niedaleko mojego domu. są tam lwy i orły, altany koncertowe i jeziorko,po którym można pływać łódką (£3,50 za pół godziny- jeszcze nie wypróbowałam)

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

czy te ażurowe okucia nie wyglądają trochę jak ciastko z kremem? albo tort?

Photobucket

więcej spacerowych zdjęć już niedługo! ja spędziłam weekend bardzo dobrze. a wy? night out? a może grzeczne siedzenie w domu? u mnie trochę tego, trochę tego. dobrze czasem się napić, dobrze też jest odpocząć. można też wybrać się nad morze...ale to później. teraz czas na obiad (polenta!).

miau.



archiwum

2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
12
11
10
9
8
7
6
5
4
3
2
1
2008
2007
2006


tumblr

juliaclementine

linki

agnes
dezeen
cons
cyberkot
foto decadent
galadarling
itschloe
krisatomic
lapsus lazuli
lovely package
minimalismic
mkłj
nectar & light
nubby twiglet
pancygaro
photoshop disasters
sandra juto
stopa
swiss miss
the impossible cool
the selvege yard
ufo

  • powered by Blogi i Fotoblogi