Link 01.01.2008 :: 22:35 co myślisz (0)

było radośnie i  wesoło jak to zwykle bywa przy okazji sylwestra. imprezę zorganizowała zofia. daniel też jak zwykle pomagał. na przykład się przytulał i snuł po mieszkaniu:)


ludzie wchodzili i wychodzili
 
i nawet nas sporo się w pewnym momencie zrobiło. dzisiaj odpoczywanie i rozmyślanie nad życiem i  przyszłością i nowym rokiem... tak kacowo-filozoficznie raczej. więcej zdjęć jest tutaj.
spokoju życzę wszystkim. i żeby się udawały różne rzeczy, co kto chce.
miau.





Link 03.01.2008 :: 15:28 co myślisz (7)

wczoraj świętowaliśmy w zaprzyjaźnionej knajpie urodziny ami


ponieważ jedyny mężczyzna obecny dostał absolutny zakaz od swojej kobiety musiałyśmy sobie poradzić same jeżeli chodzi o bodyshoty. dla niewtajemniczonych tłumaczę- sól na ucho
(oblizać)


tekla w pępek(wypić)

cytrynka w usta (wyjąć i wyssać cytrynkę)


później była zmiana. ale zdjęć nie ma z przyczyn bliżej mi nieznanych. więcej zdjęć tutaj.
Wszystkiego najlepszego ami!
miau.





Link 04.01.2008 :: 00:24 co myślisz (0)

z ostatniej chwili- wszystko już jest jasne:


a zeby nie bylo, ze to ja na to wpadlam(ale od dawna to podzjzewalam)- narysowala to pani kate sutton
miau.





Link 07.01.2008 :: 19:28 co myślisz (1)

bardzo przyjemny weekend spędziłam. dużo dumania również. pogoda sprzyja zapadaniu w pewnego rodzaju letarg. ale muszę powiedzieć, że minęła mi chęć wypełnienia brzuszka igliwiem i zapadnięcia w sen, ja kto robią muminki.
polecam za to schizowate obrazki pana marka rydena ze słonecznej californi. szykuję się również na wyprawę w 8godzin dookoła świata w sobotę. w międzyczasie trochę więcej dumania i zdjęć.
miau.





Link 14.01.2008 :: 23:06 co myślisz (7)

w 8 godzin dookoła świata wybraliśmy się i wesoło było
przez dziki wschód na dziki zachód i do europy. radośnie tańcowali wszyscy do równie wieśniackiej muzyki w każdym miejscu. na zdjęciu ami-gospodarz i hanka jako tunak tun

znów ami, a także warszawska syrenka i niemiecki turysta

byli też kowboje w ilościach

oraz terroryści w skarpetkach

brakowało tylko majki jeżowskiej śpiewającej, że wszystkie dzieci nasze są
miau.





Link 17.01.2008 :: 20:20 co myślisz (0)


oh jeleń jest wspaniały. nie wiem, czy widać, że jest trójwymiarowy, ale jest.
wisi sobie na ścianie zaraz nad biurkiem i patrzy na mnie swoim szklanym, trójwymiarowym okiem.
pomimo dnia brzydkiego i humoru nienajlepszego udało mi się osiągnąć kolejny cel.
dlatego najedzona zupką pomidorową i kanapkami z salcesonem słucham głośno skocznej muzyki i skaczę po pokoju zadowolona z życia mówiąc sobie jestem wielka, lub jak kto woli jestem kolosalna (ang. i am colossal!)

od skakania jest mnóstwo energii, więc spożytkuję ją na zadaniu trudnym i znienawidzonym jakim jest sprzątanie. mądra flądra, zadowolona z życia. z lekko narcystyczną miną.ale mi się należy. orany a co będzie, jak zrobię coś na prawdę Dużego i Ważnego. wyskoczę przez okno może. chlup!


miau.





Link 19.01.2008 :: 15:20 co myślisz (8)

dziś mimi mojito podejście drugie.
dlatego wygrzebuję się z pod stosów książek na chwilę. ale ze względu na to, że przecież dbam o zdrowie sporządziłam sok przepyszny wielowarzywny i jeszcze z jabłkiem i czuję, że już jestem od niego zdrowsza. mniam mniam. jedzcie warzywa!

miau.




Link 21.01.2008 :: 23:34 co myślisz (1)

znowu soczki. dziś bez kapusty ale za to z pomarańczą i pietruszką. mniam mniam
muszę przyznać, że te wszystkie moje starania jak narazie przynoszą skutki, ale nie do końca przyjemne. mój organizm oczyszcza się przez skórę, co nie wygląda najpiękniej. ale przyzwyczaiłam się już do kaszki manny, albo owsianki na śniadanie. i nawet chce mi się soczki sokowirować(a przede wszystkim te cholerne warzywa i owoce kroić). zup dużo jem. i prawie wcale smażonych rzeczy(zrobiłam sobie wczoraj dyspensę na rybkie, ale to też na zdrowie).


różowe soczki dają mi tyylle radości. o rany rany.
mhm. a teraz jak dziecko czekające na prezenty świąteczne chodzę naokoło sezamków z orzechami włoskimi. sama dzielnie je zrobiłam, coby mieć słodycz na jutro na zajęcia. i stygną teraz i twardnieją. mmm.. ale ja sobie dogadzam. czego człowiek nie zrobi, żeby tylko nie uczyć się do sesji...
miau.





Link 26.01.2008 :: 18:54 co myślisz (2)

strasznie wieje. odwiewa mi głowę. jakby halny był. przeturlałam się dzisiaj cały dzień w łóżku z małą przerwą na posprzątanie i stałam się świadkiem odkrycia przez inspektora pikaczu i jego asystentki rypki niezidentyfikowanego ciała. policja podejżewa, że może być to pani pisklę, jednak okoliczności śmierci są nieznane. jedyne, czego się dowiedziałam, to to, że została w tajemniczy sposób przygnieciona kieliszkiem do koniaku.
darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków
 z ostatniej chwili! zatrzymano podejżanego w sprawie! to ferdynand k., konkubin pani pisklę. 
darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków 
czy to on przygniótł panią pisklę? czy zgodnie z jego zeznaniami jego konkubina po kilkudniowej libacji wyszła  i nie wróciła? czy kiedykolwiek odkryjemy prawdę? czy paris hilton zmądrzeje? czy cokolwiek będzie w stanie wytrącić mnie z głębokiego poczucia absurdu spowodowanego wciąż wiejącym silnym wiatrem, który trzęsie oknem tak, że się boję, że w nocy wypadnie? odpowiedź na te i inne pytania znajdą państwo w następnym odcinku!
miau.

AKTUALIZACJA! wbrew przypuszczeniom opinii publicznej ferdynand k nie ma na nazwisko KIEPSKI ponadto prawnicy oskarżonego zażądali pieniężnej rekompensaty za tego typu pomówienia w stosunku do ich klienta.



niedzielę lubię

Link 27.01.2008 :: 16:47 co myślisz (9)

 
aah niedziela
a w niedzielę lubię:
~puszczać balony z gumy. najlepsze do tego celu są hubba bubby arbuzowe, albo orbit dla dzieci różowe
~rzeźby jennifer maestre
~blogi wnętrzearsko dizajnerskie, dzisiaj przekopałam się przez decor8
~pudełkowy projekt
~chodzić po domu w kapeluszu głośno śpiewając to, co mi przyjdzie do głowy
~spacerować na wietrze(ale nie jak pada deszcz ze śniegiem)
~kolczyki z matrioszkami, czerwone. kupiłam je latem, ale prawie nie nosiłam. ostatnio je znalazłam i dyndają mi się. jedna nazywa się catherine, a druga audrey. ktoś wie dlaczego?
~peonie. najlepiej różowe
~komiks scary girl  , seria pierwsza. nie do końca nadążam za fabułą, ale flaszowe(?) obrazki schizowate bardzo ładne
~pisanie półhistoryjki (półhistoryjka już wkrótce!)
~zdjęcia eugenio recuenco. niby sesja modowa, a jednak...smakowite. przypominają mi trochę miasto zaginionych dzieci (btw, genialna ścieżka dźwiękowa, aczkolwiek co wrażliwszym odradzam ze względu na przygnębiający charakter muzyki:) )
miau.





Link 30.01.2008 :: 18:44 co myślisz (6)

piękna pogoda zachęca do pięknych spacerów. w niedzielę pogoda była w miarę dobra i zrobiłam kilka zdjęć. oto kompozycja, którą zastałam na podwórku przy belwederskiej, niedaleko ul.parkowej.
za to dzisiaj byłam z mateczką w łazienkach i spotkałam zwierzęta różne. na początku pawie, które pięknie pozowały, ale nie chciały rozłożyć ogona, ani zjeść orzeszka laskowego(pierwszy raz idąc do łazienek pamiętałam o orzeszkach!)

pawie mają straszne oczy prehistoryczne, jak kury indyki i dinozaury. nie darzę pawi szczególną sympatią, ale zawsze ładnie się ustawiają i zawsze wychodzą na zdjęciach dobrze.ot, samograj. żadnego wyzwania. nie to, co wrony i gawrony. wrona skuszona orzeszkiem i gawron w pumpach



ale i tak najtrudniej było złapać wiewiórkę. po pierwsze najedzone gardziły moimi orzeszkami, po drugie, jak tylko dostały orzeszka(rany, uwielbiam jak tymi gałązkowymi łapkami dotykają!), to zmykały go gdzieś zakopać.zmykanie:

zakopywanie:

wiewiórki mają łapki trochę, jak zwierzątka z rysunków tove jansson(ta od muminków)
były też niezwykle fotogeniczne, kosmiczne, nieco plastikowe kaczki mandarynki

a na koniec spotkałam kotka kuncwotka, który polował na coś w bluszczu
    darmowy hosting obrazków   darmowy hosting obrazków   darmowy hosting obrazków
lubię spacery.
miau.



niedzielę lubię

Link 03.02.2008 :: 10:11 co myślisz (0)

znowu niedziela.
lubię obrazki z pin up girls. czy to stylistyka, czy to sentyment (do czego?), nie wiem. tak czy inaczej tutaj jest chyba największa baza obrazków takowych z bardzo dawna, mniej dawna(te najlepsze, klasyczne) i całkiem niedawna(niezbyt mi się podobają)

zrobiłam też sobie ostatnio przegląd oldskulowych okładek vogue'a. niektóre na prawdę niezłe, inne gorsze. ale jednak coś w tym jest.

znowu sztuka. w zeszłym tygodniu były rzeźby z ołówków. teraz przedstawiam pana maurizio savini. genialne w swojej prostocie, nieco przerażające. niezłe całkiem

ten pan- yuko yoshioka - moim zdaniem bije o głowę jordiego labandę, w polsce znanego przede wszystkim z zeszytów w empiku. uwielbiam te obrazki, akwarelkowe, przypominające sielskie życie trochę, jak z filmów z audrey hepburn. z paryżem mi się kojażą i z rzymem. jakoś tak.

za to pan denis rouvre robi zdjęcia. przede wszystkim gwiazdom kina. bardzo podoba mi się seria, w której zaprosił różnych aktorów do studia, postawił przed nimi aparat i kazał samowyzwalaczem robić sobie zdjęcia.

po latach prawie 4 udało mi się znowu znaleźć panią jessicę joslin, która z różnych przedmiotów (złom, kości itp) wykonuje niesamowite rzeźby. jak można się domyślić najbardziej podobają mi się te z kotami:)

jeśli ktoś chciałby zrobić mi ładny prezent, to do listy dopisuję któryś z tych kapeluszy

już oglądając obrazki i trailer wiem, że muszę to obejrzeć. uwielbiam ten rodzaj wiktoriańskiej mroczności. mmmmniam. jasper morello.

piękna pogoda dzisiaj jest, czas iść na spacer dotlenić mózg
miau.



w poniedziałki świat jest miałki

Link 03.02.2008 :: 23:25 co myślisz (1)



1. Prime, 2. motel, 3. bushwoman, 4. poppy, 5. green, 6. Rhubarb "Tea", 7. Fishing.., 8. rainbow and cupcake cupcakes, 9. Kitchen, 10. home, 11. Laterns by Orike Muth, 12. The Kitchen-Kitsch cabinet in all its glory, 13. day 149 - when ladies were ladies, 14. 119821, 15. Where to buy this lamp?, 16. AGYNESS DEYN

uwielbiam sobie robić wielkie pachnące przyjemne kąpiele. ostatnio najbardziej lubię dolać sobie do wanny dużą ilość oliwki dla dzieci (najpardziej lubię dżonson'n'dżonson, pachnie trochę migdałowo mm), a potem jeszcze kilka kropel olejku, ale nie za dużo, bo można oszaleć. najbardziej lubię lipowy, pachnie jak perfumy. niezły jest też różany i pomarańczowy. w różnych sklepach sprzedają też wspaniałe kule i 'tabletki' do kąpieli. ja mam takie od dwóch lat już  prawie i nie mogę się zebrać, żeby ich użyć. szczeże mówiąc sama nie wiem do czego służą.
po takiej kąpieli, kiedy jestem już wyszorowana i wysuszona i pachnąca smaruję się tłuszczem kokosowym. uaa genialna sprawa! pachnie, jak rafaello, albo bounty i jest absolutnie przepyszny. sprzedają to w słoiczkach ww wszelkiego rodzaju herbapolach, sklepach ze zdrową żywnością itp.
czuję się pi tym, jak czekoladka. mniam.
to na tyle, jeśli chodzi o miałkość
miau.





Link 04.02.2008 :: 20:42 co myślisz (4)

babeczki!
są czekoladowe z orzechami włoskimi. mniam mniam



drugie trochę nieostre.
przepis jest banalny. na prawdę
wystarczy w guglach wpisać "chocolate muffin" , albo coś takiego.
wyskakuje cała masa przepisów, zazwyczaj po angielsku. jeśli ktoś nie rozumie, co tam jest napisane polecam najszybszy słownik internetowy(nie wiem, czy najlepszy, ale mi zazwyczaj wystarcza)- ling
a co do dziwnych miar metrycznych, to zazwyczaj używam tego przelicznika. polecam też specjalne miarki. babeczki robię w specjalnej formie. można taką kupić w ikei
do babeczek można wrzucić wszystko, co sobie wymyślicie
smacznego
miau.





Link 09.02.2008 :: 19:44 co myślisz (0)

jade jade jade na narty, do bukowiny hahaha
wracam za tydzien
bede robic zdjecia i wspaniale
miau.





Link 19.02.2008 :: 19:01 co myślisz (1)

wyjazd udał się bardzo bardzo, ale zanim znajdę kabel od aparatu mam tu na pocieszenie kilka znalezisk ze statystyk, jak to wszyscy robią. a niech mnie, nie będę gorsza. nie chce mi się tego układać w jakąś dowcipną i zgrabną kompozycję, ja kto zrobili Pan Cygaro (z okazji drugich urodzin- wszystkiego najlepszego!), oraz Kot Robal (od tak sobie). niektóre z fraz nieco mnie zdziwiły, inne mniej. miło mi, że i tak najwięcej osób szukało mnie jako miaumiau w różnych kombinacjach z kropkami, myślnikami, spacjami i tym podobnymi przydawkami:) proszę (ze statystyk od 21 sty):

ladne obrazki dla dzieci
orbit dla dzieci
na wszystko przyjdzie czas
spacery obrazki
muffiny przepis na
oldskulowe obrazki
guma orbit dla dzieci obrazki

moje ulubione:
rysunki zdjecia dzieci misie co robisz
jak można sobie dogadzać?

oraz bonus dla Kota Robala:
z kotem na spacer obrazki

specjalne podziękowania dla PanaCygaro, z którego to strony było najwięcej wejść.

miau.

AKTUALIZACJA w górę mojego prywatnego konkursu fraz przez które zostałam znaleziona w guglach pnie się: obrazek flądra





Link 23.02.2008 :: 13:47 co myślisz (3)





 




























niedzielę lubię

Link 24.02.2008 :: 14:19 co myślisz (0)


zdjęcie autorstwa zeny holloway

dziś niedziela, a w niedzielę lubię
~te buty
~zdjęcia Carla Warnera, szczególnie polecam tak bardziej pod koniec krajobrazy jedzeniowe. mistrzowskie
~podwodne zdjęcia Zeny Holloway. są magiczne, niesamowite, piękne.
~fotoblog nectar&light. smakowite, piękne zdjęcia. bardzo pozytywny sposób postrzegania świata. oklaski dla polaroida
~małe pistolety. polecam też resztę tej stronki. jak w nagłówku, rzeczywiście dziwne i wspaniałe
~ alicja w krainie czarów. ciągle wracam do tych zdjęć. nie muszę chyba nic objaśniać, tłumaczyć.. zdecydowanie w tym tygodniu moj faworyt





Link 25.02.2008 :: 19:29 co myślisz (2)



wczoraj był  poniedziałek, a w poniedziałki świat jest miałki. co prawda, aż tak miałki na jaki się zapowiadał nie był. a to za sprawą tego pana powyżej. pierwszy raz widziałam 'bartona finka' i jestem pod wrażeniem. świetny film, polecam!
urodził się również pomysł nieco dziwnego przyjęcia. zaczęło się od 'uwielbienia' dla pewnego bardzo popularnego brazylijskiego pisarza i poety, a skończyło na przedziwnych pomysłach na przebieraną imprezę. by uczcić 'talent' mistrza będziemy odczytywać fragmenty jego dzieł (żeby nie powiedzieć ustępy), krztusząc się przy tym zapewne ze śmiechu. co do tak zwanego dres code nie jesteśmy jeszcze do końca pewni, ale wszystko się klaruje.

zaa to dzisiaj pierwszys raz na ergometrze! jestem koszmarnie zmachana i bardzo zadowolona. nareszcie ruszyłam dupę i wybrałam się na w-f uczelniany. dzielnie ćwiczyłam i mam nawet bąbelki na dłoniach. bolą mnie plecy i .... dostałam wielkiego kopa energii. jestem zadowolona, rozruszana i czas w związku z tym na pierwszys w 2008 roku rower. co prawda nie nocny, ale wieczorny, ale i tak trzeba wykorzystać mój wiosłowy napęd! hej ho!
krupniczek+ziemniaczki z jajkiem, spacerek z pieskiem i wziuuu do kompresora i może dalej wilanów?
miau.
ps. tęsknię za aparatem. kiedy wrócisz aparacie?






Link 01.03.2008 :: 00:37 co myślisz (0)

buzi dla wszystkich
aparat wrocil
hihi
jutro pójdę z nim na spacer
 

dostałam też pyszne czekoladki, które wyglądają jak ciasteczka.





po narcystycznej autoportretowej sesji mam w dupie obowiązkowe weekendowo piątkowe szaleństwa i idę spatku. dobranoc
miau.





Link 02.03.2008 :: 20:13 co myślisz (7)

cały dzień dziwnie było i tajemniczo. po tym jak tajemnicza dziura czasoprzestrzenna wchłonęła mnie, a później wypluła przestałam wierzyć w to, że uda mi się spotkać z kolegą z szóstej klasy podstawówki i korzystając z tego, że pogoda się poprawiła poszłam na spacer z ojcem(nieco przymrużonym, bo kazałam mu stać twarzą w twarz ze słońcem

byliśmy obok muzeum ziemi

i na krakowskim przedmieściu


następnie przy kawie, ciastku i patrząc na pomarańcze rozwiązywaliśmy tajemnicę poliszynszyla



poliszynszyl nie został zdemaskowany, za to ja przysposobiłam się w prawdziwy szpiegowski trencz!

wracając spotkaliśmy kota gajowego w towarzystwie dwóch pięknych dam w koronkowej bieliźnie. być może kot nie uśmiecha się, ale tak na prawdę jest bardzo zadowolony, ponieważ tak, jak większość mężczyzn zawsze marzył o trójkąciku. teraz udało mu się, ale stara się tego po sobie nie pokazywać. zachowuje się, jak gdyby nigdy nic.

KONKURS! gdzie zostało zrobione zdjęcie kota gajowego i pięknych dam?
na odpowiedzi czekam, będzie nagroda! oczywiście atrakcyjna, a jakże
miau.



ma na imię kika

Link 09.03.2008 :: 11:59 co myślisz (1)

ma na imię kika
od wczoraj w egzaltowanym uniesieniu patrzę na nią i podziwiam. ma na imię kika. jest jak widać biała i błyszczące, jakby posypane brokatem płatki (czasami zimą, w mroźny słoneczny dzień gładki świeży śnieg tak wygląda). środek jest różowy, a właściwie amarantowy w jaskrawożółte zebrowe(tak!) paseczki. ma wspaniałe wąsy. jestem nią niezdrowo podekscytowana. przejżałam już wszystko w internecie na temat jej uprawy, ale jeśli ktoś miałby dla mnie wskazówki byłabym bardzo wdzięczna. muszę jeszcze kupić jej ładną doniczkę. stoi sobie na honorowym miejscu i wychowuję ją  na jedynaczkę, egoistkę, narcyza (cóż za piękny semantyczny zbieg okoliczności, w sumie nawet podobne są). już nawet obrosła w anegdoty. jako,że to są bardzo obrażalskie kwiaty, trzeba je traktować, jak księżniczki. dlategoteż bardzo uśmiałyśmy się z mamą, gdy odkryłyśmy, że na doniczne napisane ma " nie zrazać".
wczorajsza sesja zdjęciowa





a to już dzisiaj rano

myślę, że orchidee są bardzo dekadenckie
i trochę nieprzyzwoite
miau.




niedzielę lubię

Link 16.03.2008 :: 14:00 co myślisz (0)

ostatnio często pochłaniają mnie dziury czasoprzestrzenne. czuję się wypluta przez takową. emocjomujące sprawy się dzieją i gwałtowne zmiany planów i trochę życia też. w ramach przeglądu z ostatniego tygodnia, to mam tu garaże
Photobucket
garaże są wielkie i wystają, ale tak ma być. podobają mi się kolorowe drzwi garażowe. ludzie nia mają finezji w tej kwestji. ktoś ma obok siebie kolorowe garaże?
mam też kilka ciekawych rzeczy
~ opuszczone zdjęcia
~ ładne rowery
~ duchy
~ przepiękne zdjęcia sashy pierwsze mam na pulpicie

muszę jechać odprowadzić zofję na lotnisko.
miau.




Link 19.03.2008 :: 13:57 co myślisz (4)

znikające kabelki od aparatu, to wyjątkowo denerwująca sprawa, na prawdę. nie da się zrzucić zdjęć ładnie i grzecznie, a fe. przez tydzień mniej więcej nie miałam kabelka i zdjęć nazbierało się dużo.
doszłam do wniosku, że moje mieszkanie wygląda na zdjęciach na prawdę ładnie. jak z żurnala. i nawet na pierwszy rzut oka nie widać bałagadnu lekkiego




chyba w niedzielę, ale nie jestem pewna byłam na spacerze z mamą i psem mym czarnym i wielkim. oprócz garaży, które już pokazywałam znalazłyśmy przepiękne dziecko, a właściwie jego zdjęcie. rozkoszne, nie? puci puci maleństwo ślićne, mamusia kocha, a gugu? a gugu?
 w tym szaleństwie jest metoda. loty kosmiczne, koszące oraz zwykłe, codzienne machanie rękami i nogami w okolicach zeszłego wtorku odbywało się na stołku z ikei 



była też wielka miłość do kiki 

we środę odwiedził mnie grześ i po długich namowach pozwolił zrobić sobie kilka zdjęć z minami złymi i zmarszczonymi
albo zaciętymi
sobotnie zajęcia leniwe (odsypianie na stojąco piątkowych harców) to malowanie oczu tak, żeby wyglądały, jak oczy ptaszka oraz pierwsze babeczki z kremem strasznie słodkim i posypką kolorową.


robiłam je z asią bez aparatu, więc zdjęcia i przepis opublikuję później. mieszałyśmy ciasto na babeczki oddając mu swą miłość i czułymi słówkami zachęcałyśmy do upieczenia się ładnie i na złoto. oto mały sekret udanych babeczek. każdy kto taką zje, będzie czuł się dziwnie dobrze i przyjemnie i będzie swoją miłość do świata oddawał innym. to mój sekretny sposób na ulepszanie świata! csiii...
 niedziela odbyła się pod hasłem zof leci do madrytu
odloty zofii moja lewa stopa (i prawa też), będąca razem ze mną w orszaku pożegnalnym ania oraz pan celnik, który zakazał robienia zdjęć









 w poniedziałek mama robiła kotlety i brakowało jej jajka. grzeczna ze mnie dziewczynka i poszłam do sklepu kupić jajko. 1 jajko, słownie:jedno jajko 



była też kąpiel wielka przyjemna i pachnąca. człowiekiem bounty zostałam ponieważ wymoczyłam się w szwabskim kokosowym proszku do kąpieli, a następnie na pachnące ciałko zrelaksowane zaaplikowałam balsam czekoladowy. w ten oto sposób zostałam człowiekiem bounty:) 



wczoraj za to zrobiłam babeczek więcej jeszcze. 6 waniliowych z lukrem różanym i 6 mocno czekoladowych z polewą czekoladową( z francuska ganache) z chilli. mmmmm pycha. wyjdę za siebie samą za mąż i będę sobie sama gotować. żaden mężczyzna nie jest wart moich babeczek. czasami ewentualnie mogę poczęstować. należy to jednak traktować, jak wyróżnienie:)



 
mam też nowy odkurzacz, wygląda, jak r2d2

darmowy hosting obrazków    

dużo radości, miłości i babeczek przepysznych

miau.





Link 20.03.2008 :: 21:43 co myślisz (3)

pożywne śniadanko i loki do pasa






(niewyrazne, nie rzutuje)

pozdrawiam wszystkich leworęcznych i takich, którzy mają jedną nóżkę bardziej!
miau.



wesołych i spokojnych

Link 21.03.2008 :: 19:52 co myślisz (2)

wczoraj na tarżku świeciło słońce i było bardzo ładnie. warzywa i owoce kolorowe przyciągały wzrok. i wiecie co? już ponad połowa ludzi miała własne siatki i odmawiała brania reklamówek. czy to możliwe, żeby w polsce zniknęły plastikowe, jednorazowe reklamówki?



oprócz wielkiej siaty smakowitych warzyw kupiliśmy też trochę mięska do upieczenia. w mięsnym to dopiero był klimat wielkanocny. uuuch. pascha wielką parą! "4 korpusy kurczęce, słusznej wielkości kawałek biodrówki, pół kilo szynki babuni, kilka plasterków tego surowego boczku, do pieczeni, żeby zawinąć...." krzyki, tupoty złe i hałasy- znowu WIELKIE ŻARCIE. a gdzie, tak jak pisała cyberkotka chwila zadumy, refleksji? niee wszędzie magia świąt. przeraża mnie to.

czytałam ostatnio kilka artykułów ciekawych i przerażających trochę. najpierw ten, a później . pierwszy, z wypowiedziami dzieci zasmucił mnie i trochę mną wstrząsnął. jak niesamowicie wielki smutek bije z tego, co napisały. o tym, że wstydzą się okazać rodzicom(!) uczucie, że nie mają nikogo bliskiego, nikogo z kim można porozmawiać o problemach, przytulić się, pośmiać. oczywiście jest kilka "normalnych" przykładów. drugą rzeczą, która mnie uderzyła w tym artykule, to język, jakiego używają. przypomniałam sobie, co ja robiłam w ich wieku, jakim językiem mówiłam itd. ich poziom jest po prostu załamujący. dzieciaki lat 13,  14 wypowiadają się, jak 7-8latkowie.
a teraz druga sprawa. były premier  był w buwie i zobaczył, jak studenci oglądają pornole. potępił takie zachowanie i później przeprosił tyh, którzy się uczą. kolejna kompromitująca sytuacja jarusia. niby nic zaskakującego. ale jest jedno ale. ten jakby nie patrzeć wykształcony mężczyzna, z inteligenckiej rodziny, swoje lata już mający mówi.. takim samym językiem!  śmiać się, czy płakać pytam się. to nie jest bynajmniej wielkie odkrycie, ale przez zestawienie z gimnazjalistami bardziej widać załamujący poziom

przyjemniejsze rzeczy teraz.
kwiatki

soczek wielowarzywny różowy z pianką zieloną (ze ślimaków bleeeee ;) )

spający kot

głupawka i papiloty (bo nie można być zbyt poważnym)


miau.




Link 23.03.2008 :: 19:37 co myślisz (5)

odcinek świąteczny.
przede wszystkim, to wszyscy narzekają, że nie ma świątecznego nastroju, że jest jakoś dziwnie i nic się nie udaje. moja mama twierdzi, że to dlatego, że święta są w tym roku za wcześnie. jeszcze nie pobudziliśmy się wszyscy ze snu zimowego.
przez powrót zimy po chyba aż tygodniu dosyć ciepłym (musiałam przeprosić się z kurtką zimową i rękawiczkami), zaczęła mnie dopadać dziwna senność w ciągu dnia. stałam się kolejnym, drzemiącym po południu stworzonkiem. dzięki temu spotykają mnie takie o właśnie popołudniowe widoki (mam okna od zachodu)

a żeby mimo wszystko święta były trochę bardziej świąteczne zrobiłam paschę (czyli tak jakby sernik  na zimno). mazurek nie wyszedł- dodałam do ciasta za mało tłuszczu. ale pascha z baziami jest pyszna i bardzo ładna. tata powiedział, że jest bardzo zen.

jedną z rzeczy, które najbardziej lubię na wielkanoc, są przepiękne śląskie pisanki. jajko gotuje się przez 6h, a później moczy w tuszu i skrobie igiełką. to w duże kwiaty na środku jest najstarsze.

jak byłam mała dokładnie w ten sposób wyobrażałam sobie bezludną wyspę. rzeżucha wygląda, jak gęstwina palm kokosowych na brzegu wyspy. dookoła dosyć wąski pasek plaży z białym gorącym drobniutkim piaskiem. w głębi wyspy koniecznie musi być góra z wulkanem. a woda szafirowo, turkisowo przezroczysta. jak koralik karolci(czy ktoś jeszcze pamięta tą książkę? wydaje mi się, że z jednej strony za nią nie przepadałam, a z drugiej chciałam taki koralik znaleźć, co było dosyć możliwe, bo w mieszkaniu miałam parkiet ze szparami)


miau.




Link 24.03.2008 :: 16:48 co myślisz (4)

w mojej bramie mieszka demon

kochankowie miejskich przestrzeni

do ciebie szłem

oraz last but not least- nawet-nie-pytam-gdzie-to-bo-wszyscy-obfotografowali-to-sto-razy

lubię spacery z aparatem. dzisiaj odmawiam wystawiania nosa z domu, chybaże będę bardzo skuszona- w co wątpię.
miau.





Link 25.03.2008 :: 17:30 co myślisz (1)

zakochałam się



niedzielę lubię

Link 28.03.2008 :: 16:58 co myślisz (0)

kolejny tydzeń się skończył. strasznie szybko czas mi leci ostatnio. zanim zdążę cokolwiek zrobić okazuje się, że znowu niedziela. w tym tygodniu znalazłam dużo ciekawych rzeczy
~na początek straszny trailer strasznej mary poppins
~najlepsze filmiki reklamowe- bessies awards
~rzeźby z książek su blackwell, niesamowite
~found magazine- zbiór znajdowanych na ulicy lub całkiem zapomnianych karteczek. kształcące
~o tych, którzy przesadzili z photoshopem, niezłe
~niesamowite zdjęcia dalego. jego obrazów nie lubię, ale to, co zrobił dobrze, doceniam.
~dołączam to do listy rzeczy, które można mi kupić, jak ktoś chce. naszyjnik z rzęsami
~małe oszustwo(post już opublikowany)- dorzucam jeszcze jeden link- pippi langstrumpf

wznoszę toast za następny tydzień zielonym koktajlem z kiwi! oby pogoda była tak ładna, jak dzisiaj
hej ho!

miau.





archiwum

2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
12
11
10
9
8
7
6
5
4
3
2
1
2007
2006


tumblr

juliaclementine

linki

agnes
dezeen
cons
cyberkot
foto decadent
galadarling
itschloe
krisatomic
lapsus lazuli
lovely package
minimalismic
mkłj
nectar & light
nubby twiglet
pancygaro
photoshop disasters
sandra juto
stopa
swiss miss
the impossible cool
the selvege yard
ufo

  • ← na wspak
    powered by Blogi i Fotoblogi