odcinek świąteczny.
przede wszystkim, to wszyscy narzekają, że nie ma świątecznego nastroju, że jest jakoś dziwnie i nic się nie udaje. moja mama twierdzi, że to dlatego, że święta są w tym roku za wcześnie. jeszcze nie pobudziliśmy się wszyscy ze snu zimowego.
przez powrót zimy po chyba aż tygodniu dosyć ciepłym (musiałam przeprosić się z kurtką zimową i rękawiczkami), zaczęła mnie dopadać dziwna senność w ciągu dnia. stałam się kolejnym, drzemiącym po południu stworzonkiem. dzięki temu spotykają mnie takie o właśnie popołudniowe widoki (mam okna od zachodu)

a żeby mimo wszystko święta były trochę bardziej świąteczne zrobiłam paschę (czyli tak jakby sernik  na zimno). mazurek nie wyszedł- dodałam do ciasta za mało tłuszczu. ale pascha z baziami jest pyszna i bardzo ładna. tata powiedział, że jest bardzo zen.

jedną z rzeczy, które najbardziej lubię na wielkanoc, są przepiękne śląskie pisanki. jajko gotuje się przez 6h, a później moczy w tuszu i skrobie igiełką. to w duże kwiaty na środku jest najstarsze.

jak byłam mała dokładnie w ten sposób wyobrażałam sobie bezludną wyspę. rzeżucha wygląda, jak gęstwina palm kokosowych na brzegu wyspy. dookoła dosyć wąski pasek plaży z białym gorącym drobniutkim piaskiem. w głębi wyspy koniecznie musi być góra z wulkanem. a woda szafirowo, turkisowo przezroczysta. jak koralik karolci(czy ktoś jeszcze pamięta tą książkę? wydaje mi się, że z jednej strony za nią nie przepadałam, a z drugiej chciałam taki koralik znaleźć, co było dosyć możliwe, bo w mieszkaniu miałam parkiet ze szparami)


miau.



co pomysleli:
23.09.2012, 07:00 :: 101.109.246.9

AwgCKQptqqoLKRotcOw

Jacek pisze:Od.1 Z dopłatami zgadzam się z Panem. Jest to barzdo szeroki temat.Od.2 Pomysł nierealny. Po prostu za pf3źno niektf3rzy się obudzili. Modyfikowana żywność od kilkunastu lat jest już obecna na świecie. Do nas dotarła kilka lat temu. Postępu się nie zatrzyma.Pomysł na gospodarstwa rodzinne, już raz przerabialiśmy i to za dalekiej komuny kiedy gospodarz ktf3ry miał gospodarstwo powyżej 50 ha był kułakiem. Przyszłość należy do dużych farm to one mogą zapewnić żywność dla stale rosnącą liczby ludności. Rodzinne gospodarstwa na ogf3ł pracują na swoich właścicieli.Od.3 Uprawy ekologiczne mogą się odbywać jedynie w zamkniętej przestrzeni a to niestety jest barzdo drogie. Na otwartej przestrzeni przy naturalnym nawożeniu i ekologicznymi opryskami rośliny przegrywają z rożnego rodzaju chorobami . Opryski chemią: kilka lat temu wystarczały jedno lub dwa teraz siedem lub więcej i to podwf3jna dawką.Wiedzę tą posiadłem od rolnika, ktf3ry usiłował uprawiać ekologicznie w tym celu zgłosił uprawy a już nie pamiętam komu. W każdym razie dostał instrukcje co ma robić. No i ścisłe ja przestrzegał. Zebrał niewiele bo mu plony choroby zjadły. Teraz uprawia „ekologicznie” ale po swojemu.Mam tez wątpliwości co do nawozf3w naturalnych. Zwierzęta mają rożnego rodzaju bakterie ,wirusy itd., ktf3re wydzielane są z kalem a to jest używane do nawożenia. A tym karmią się rośliny /takim przykładem może być ekologiczna farma ktf3ra wyhodowała śmiertelne kiełki/.Od. 4 Tego punktu zupełnie nie rozumiem. Za wysłana żywność otrzymaliśmy 10 mld euro w zeszłym roku a w tym może być większa.Panie Robercie jak ktoś kto nie zgadza się z Panem to jest „mydlenie oczu”. Nikt z nas nie ma monopolu na wiedza. Tak jak Pan chciałbym żeby na moim stole była zdrowa żywność ale to jest nierealne.
25.03.2008, 20:39 :: 212.76.37.214

dżulia

hellmanns-->
tej drugiej nie kojarzę, ale to mi przypomniało o kiwaczku wyśmiewaczku (?)

ami--> ja też nie za wiele, ale może to dlatego, że jw z tego co pamietam nie przepadalam za nia jakos bardzo bardzo. troche sie jej balam
25.03.2008, 18:23 :: 80.51.234.230

hellmanns


Pierwsze zdjęcie rewelacja!
Karolci nie sposób zapomnieć :) Była też Karolcia i błękitny ołówek (kredka?)

24.03.2008, 12:54 :: 87.205.205.61

ami

o rany! Uwielbialam Karolcie! To byla naprawde fajna ksiazka...tylko, ze malo z niej pamietam;P
23.03.2008, 22:13 :: 212.76.37.182

cyberkot

ta senność... chyba dopada każdego...
to zmęczenie tym, że zima udaje, że się kończy, ale wcale nie chce sobie pójść.
fotolog.pl :: Forum :: Wróć