znikające kabelki od aparatu, to wyjątkowo denerwująca sprawa, na prawdę. nie da się zrzucić zdjęć ładnie i grzecznie, a fe. przez tydzień mniej więcej nie miałam kabelka i zdjęć nazbierało się dużo.
doszłam do wniosku, że moje mieszkanie wygląda na zdjęciach na prawdę ładnie. jak z żurnala. i nawet na pierwszy rzut oka nie widać bałagadnu lekkiego




chyba w niedzielę, ale nie jestem pewna byłam na spacerze z mamą i psem mym czarnym i wielkim. oprócz garaży, które już pokazywałam znalazłyśmy przepiękne dziecko, a właściwie jego zdjęcie. rozkoszne, nie? puci puci maleństwo ślićne, mamusia kocha, a gugu? a gugu?
 w tym szaleństwie jest metoda. loty kosmiczne, koszące oraz zwykłe, codzienne machanie rękami i nogami w okolicach zeszłego wtorku odbywało się na stołku z ikei 



była też wielka miłość do kiki 

we środę odwiedził mnie grześ i po długich namowach pozwolił zrobić sobie kilka zdjęć z minami złymi i zmarszczonymi
albo zaciętymi
sobotnie zajęcia leniwe (odsypianie na stojąco piątkowych harców) to malowanie oczu tak, żeby wyglądały, jak oczy ptaszka oraz pierwsze babeczki z kremem strasznie słodkim i posypką kolorową.


robiłam je z asią bez aparatu, więc zdjęcia i przepis opublikuję później. mieszałyśmy ciasto na babeczki oddając mu swą miłość i czułymi słówkami zachęcałyśmy do upieczenia się ładnie i na złoto. oto mały sekret udanych babeczek. każdy kto taką zje, będzie czuł się dziwnie dobrze i przyjemnie i będzie swoją miłość do świata oddawał innym. to mój sekretny sposób na ulepszanie świata! csiii...
 niedziela odbyła się pod hasłem zof leci do madrytu
odloty zofii moja lewa stopa (i prawa też), będąca razem ze mną w orszaku pożegnalnym ania oraz pan celnik, który zakazał robienia zdjęć









 w poniedziałek mama robiła kotlety i brakowało jej jajka. grzeczna ze mnie dziewczynka i poszłam do sklepu kupić jajko. 1 jajko, słownie:jedno jajko 



była też kąpiel wielka przyjemna i pachnąca. człowiekiem bounty zostałam ponieważ wymoczyłam się w szwabskim kokosowym proszku do kąpieli, a następnie na pachnące ciałko zrelaksowane zaaplikowałam balsam czekoladowy. w ten oto sposób zostałam człowiekiem bounty:) 



wczoraj za to zrobiłam babeczek więcej jeszcze. 6 waniliowych z lukrem różanym i 6 mocno czekoladowych z polewą czekoladową( z francuska ganache) z chilli. mmmmm pycha. wyjdę za siebie samą za mąż i będę sobie sama gotować. żaden mężczyzna nie jest wart moich babeczek. czasami ewentualnie mogę poczęstować. należy to jednak traktować, jak wyróżnienie:)



 
mam też nowy odkurzacz, wygląda, jak r2d2

darmowy hosting obrazków    

dużo radości, miłości i babeczek przepysznych

miau.




co pomysleli:
19.03.2008, 23:08 :: 212.76.37.214

dżulia

to zapowiedz się koniecznie, to zrobię takie, jakie lubisz najbardziej i gumę kupię też taką, jaką chcesz. czekam z utęsknieniem, bo dawno się nie widziałyśmy no i uzależniona jestem od robienia babeczek:)
19.03.2008, 22:01 :: 212.76.37.182

cyberkot

jakie piękne zdjęcia.
i te babeczki... po prostu niewiarygodnie apetyczne :)
przyjdę kiedyś do Ciebie (po tę obiecaną gumę balonówę niby) i skubnę babę, jak nic ;-)
19.03.2008, 16:56 :: 212.76.37.214

dżulia

już myślałam, że samolot się rozbił!
napisz koniecznie co u was
ja lecę opijać fakt, iż ami sostała się na erazmusa na comultense! yay!
19.03.2008, 16:26 :: 85.48.133.14

zofku

już sie bałam, że człowiekiem rafaello, za co mogłabyś stracić niejedną kończynę :] wstawiłaś wyjątkowo niefortunne moje zdjęcię lotniskowe pod tytułem "wysyłam serce", wyglądam na nim, jak gdybym nie miała mózgu. tak uwazam. pozdrowienia od bienia, lowekrowe, a w ogóle to madryt, danik i ja
fotolog.pl :: Forum :: Wróć