znowu soczki. dziś bez kapusty ale za to z pomarańczą i pietruszką. mniam mniam
muszę przyznać, że te wszystkie moje starania jak narazie przynoszą skutki, ale nie do końca przyjemne. mój organizm oczyszcza się przez skórę, co nie wygląda najpiękniej. ale przyzwyczaiłam się już do kaszki manny, albo owsianki na śniadanie. i nawet chce mi się soczki sokowirować(a przede wszystkim te cholerne warzywa i owoce kroić). zup dużo jem. i prawie wcale smażonych rzeczy(zrobiłam sobie wczoraj dyspensę na rybkie, ale to też na zdrowie).


różowe soczki dają mi tyylle radości. o rany rany.
mhm. a teraz jak dziecko czekające na prezenty świąteczne chodzę naokoło sezamków z orzechami włoskimi. sama dzielnie je zrobiłam, coby mieć słodycz na jutro na zajęcia. i stygną teraz i twardnieją. mmm.. ale ja sobie dogadzam. czego człowiek nie zrobi, żeby tylko nie uczyć się do sesji...
miau.




co pomysleli:
22.01.2008, 00:06 :: 77.253.173.237

conscience

muszę do ciebie wpadać po przepisy:D

szkoda że taka późna godzina bo mnie nabrała ochota na coś dobrego:)
fotolog.pl :: Forum :: Wróć