Link 03.12.2007 :: 18:38 co myślisz (2)

mam grzywkę. zupelnie do mnie nie podobna jestem
darmowy hosting obrazków
juz od kilku dni nawet. i jeszcze sie przyzwyczailam
dostalam od babci kalendarz z polnagimi mezczyznami. z cosmopolitana chyba.
kabelka od aparatu dalej nie ma
jestem wzburzona sytuacja w rosji
planuje zemste na sama-wiem-kim, ale to jeszcze nie teraz
wsadzam przemoczone paluszki u stop miedzy zeberka zeliwnego kaloryfera
czytam bardzo stara ksiazke kucharska, komiks, i ksiazke o sredniowieczu
upolowalam podczas traumatycznych zakupow w ikei mozdzierz z czarnego marmuru
nie stac mnie, zeby sie wyprowadzic z domu przez jakis czas
dostalam ksiazke o motywacji- mam to traktowac, jako aluzje?
musze sie mykrecic z kilku obietnic/ zobowiazan
musze cos komus udowodnic
musze wracac do pracy
miau.





Link 04.12.2007 :: 20:35 co myślisz (0)


darmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazków

rozowe rajstopy i rozowy zeszyt znowu rozowa torba z poszewki na jaska i rozowa chustka z barcelony od skrzatow i duzo rozowego

ale nie jak jest czerwony

bo do czerwonego to tylko czarny i bialy

i czarnobiale paski

oprocz tego moj kolnierzoszalik w panterke z bryczkowymi motywami na podszewce  
 granatowy kubek z duki i zeliwny kaloryfer, najcieplejszy w swiecie
i stolik ze smietnika, co go znalazlam rok temu z kosmateuszem i jeszcze nie odnowilam.
plakat klimta na drzwiach
roze prawdziwe od mamy i sztuczne od niewiadomo kogo
i metalowa miseczka, ktora znalazlam na lawce obok faksu i drewnianej tacki
dumna z siebie, bo uratowalam mnostwo waznych papierow
zaczne uzywac polskich znakow, bo zaczelam robic bledy ortograficzne przez zaniedbanie






Link 05.12.2007 :: 23:51 co myślisz (2)

a dzisiaj jadlam zielona zupe. jak bylam mala, to mama mowila, ze od zielonej zupy stane sie smokiem

miau.





Link 11.12.2007 :: 19:16 co myślisz (1)

Dałam się wciągnąć w wir kupowania prezentów, co przy tłumach, króre już zalewają wszelkiego rodzaju sklepy jest bardzo męczące. kolejną przeszkodą jest założenie, skądinąd bardzo słuszne i całą sobą je popieram, że prezenty mają być tanie, właściwie jak najtańsze. ale powoli powoli klaruje się moja wizja prezentowa i częściowo kupiłam to, co chciałam. zaczynam już teraz, bo tuż przed świętami zamiast w panice biegać tuż przed wigilią po centrum, nienawidząc całego świata i tej strasznej baby, która wbijając obcas w śródstopie toruje sobie drogę do ostatniego ...(tu wstawić nazwę produktu), który właśnie idę kupić... zaplątałam się. no właśnie. tego chcę uniknąć. dlategoteż mam jeszcze dwa prezenty do kupienia i jeden przyślą mi pocztą (prawie allmighty allegro :) ). na dwa dni przed świętami będę mogła tylko zająć się świętami, jedzeniem, tworzeniem miłej atmosfery, by przywitać rodzinę z uśmiechem, który może z rozpędu pozostanie mi do końca świąt... rany, zaczęłam wyobrażać siobie święta. brrr. koniec tego dobrego.
pukico kupa czasu do świąt i straszna pogoda. czas na popołudniową drzemkę.
na takie dni jak dzisiaj polecam panie o głosach ciągnących się jak melasa- madeleine peyroux i bebel gilberto
cieplejszych dni i miękkich szalików życzę
miau.





Link 17.12.2007 :: 20:12 co myślisz (0)

wczoraj odbierałam kasię z lotniska. przyjechała jak tysiące innych polaków z anglii na święta.
szczerze mówiąc nawet nieco łezka mi w oku stanęła, jak patrzyłam na te powitania, często dopiero po trzech latach niewidzenia się, albo jak przyjechał żołnierz i witałsię czule z żoną. stwierdziłam, że nie należy być bucem zblazowanym i można wzruszyć się, gdy wokół ciebie  tyle emocji  w powietrzu wisi. dlatego łezkę obtarłam i małego hobbita z tłumu wyłowiłam.

z innych ciekawych rzeczy, to dzisiaj był dzień bez przeklinania. ciekawe ile spośród osób przeklinających na codzień obyło się bez kilku kurew
miau.





Link 23.12.2007 :: 18:22 co myślisz (1)

ostatnio moje życie toczy się (jak to przy okazji świąt bywa) wokół jedzenia i prezentów.
wokół jedzenia, bo je robię, a wokół prezentów, bo je pakuję. uwielbiam pakować prezenty!
wczoraj robiłam śliżyki. to taki litewski patent, bardzo proste i bardzo pyszne. trzeba zagnieść ciasto, takie trochę, jak kruche, ale tak na prawdę inne


później trzeba zrobić takie małe ruloniki, pociąć je (tak żeby wyszło coś, co wygląda, jak psia karma)

i jak będzie dużo, to wsadzić do piekarnika i zaglądać co jakiśczas.piec aż się zarumienią   
   darmowy hosting obrazków    darmowy hosting obrazków    darmowy hosting obrazków
upiekłam też piernik. jest ładny i rumiany i pachnie pięknie i chciałabym go zjeść!

 miau.





Link 29.12.2007 :: 16:22 co myślisz (0)

już po. z jednej strony nareszcie, z drugiej, trochę szkoda... jak mi będzie smutno, to popatrzę na to zdjęcie. normalnie, jak z pocztówki:)

ale za to i z tego wszystkiego powiesiłam kolejne lampki. mniam


miau.


babeczki boczkowo-cebulowe!

Link 30.12.2007 :: 13:42 co myślisz (2)

najseksowniejsze bebeczki na świecie!

były tak piękne i pachnące, że miałam ochotę pójść z nimi do łóżka. dlatego je zjadłam
miau.





archiwum

2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
12
11
10
9
8
7
6
5
4
3
2
1
2006


tumblr

juliaclementine

linki

agnes
dezeen
cons
cyberkot
foto decadent
galadarling
itschloe
krisatomic
lapsus lazuli
lovely package
minimalismic
mkłj
nectar & light
nubby twiglet
pancygaro
photoshop disasters
sandra juto
stopa
swiss miss
the impossible cool
the selvege yard
ufo

  • powered by Blogi i Fotoblogi