cala w skowronkach jestem swiat rozowo widze przesalam jedzenie i nie moge sie skupic.



stresuje sie poza tym niesamowicie sesja.a co bedzie, jak nie
zalicze?no nic nie bedzie, drugi raz napisze.ale jak wogole sie nie
uda?a jak stwierdza, ze jestem do dupy i wogole beznadziejna studentka?

co mam robic, jak sobie poradze?

przede wszystkim glopia nie zajmuj sie tym, tylko siadaj do ksiazek.



duzo sie naokolo mnie zmienia.czasami nie nadazam ze woim odbiorem tych rzeczy



bilans ogolny-bardzo dobrze jest



ostatnio duzo gotuje.w poniedzialek zrobilam biale szparagi z
beszamelem(nauczylam sie robic beszamel!) i kurczaczka z mozarella i
mlodziutka wloszczyzne(takie piekne malutkie marcheweczki i selerki i
porki i pietruszki,ojjoj)z baby cukinia podsmazane na oliwie chrupkie
takie slodziutkie mniam.

a we wtorek makaron ze smieciowym sosem, czyli wszystko z lodowki, co
sie nadaje no i wyszedl przepyszny, ale proporcje sa nie do odtworzenia.

moze zostane kucharka jak grzes...



miau.

smacznego!





co pomysleli:
18.06.2007, 20:24 :: 83.175.191.60

miau-miau

nie pocieszę Cię jak powiem, że ja tez się sesją stresuje, ale nie ma po co?

narobiłaś mi ochoty na coś dobrego :)
fotolog.pl :: Forum :: Wróć