orany jak jest pieknie i wspaniale

pielegnuje to co mam,nie martwie sie

no moze czasem troszke.

ale prawda jest taka, ze czasami trzeba dac sobie spokoj, pozwolic
poplynac.tak wiec plyne, sune  15 cm ponad chodnikami. i jest to
bardzo mile.czuje sie troche, jak balonik na hel trzymany na
sznureczku.ale sznureczek mnie nie ogranicza, oj nie. to taki moj
sznureczek wlasny wymyslony rozciagliwy bardzo.ale musze sie pilnowac,
zeby trzmala go tylko jedna osoba. bo jak dziecko, co mu balonik
zabrali plakalaby rzewnie. trzeba tez uwazac, zeby sie balonik w banke
mydlana nie zamienil. banki szybko pekaja. baloniki tez.ale jak sie
helu dopusci do srodka, to moga dluzej sie unosic.

dosyc tego dobrego.

ah.no i nadal pod wrazeniem marchesy luisy casati jestem.rude loki sztuczne rzesy i gepardy na brylantowych smyczach. nie ma to jak dandy.

zycze milego wylegiwania sie na majowym sloncu



miau.





co pomysleli:
fotolog.pl :: Forum :: Wróć